• Wpisów:8
  • Średnio co: 236 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 19:06
  • Licznik odwiedzin:1 603 / 2133 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Obudziła mnie moja siostra, Carly. Prosiła, abym ją uczesała.

-Carly, ty masz już 6 lat, powinnaś sama zacząć się czesać-powiedziałam
-No wiem, ale ja chcę warkoczyka, ale nie umiem.

Szybko uczesałam jej blond włosy. Wykonałam poranną toaletę. Ubrałam się w jeansy i białą koszulkę z napisem Keep calm and love me. Do tego czarne conversy. Włosy wyprostowałam i zostawiłam rozpuszczone. Wyszłam z domu i poszłam do Emily. Dziewczyna wybiegła ucieszona przed tym jak zapukałam.

-A ci co jest?-zapytałam
-Co mi jest? Greg mi jest...
-Jak to Greg?
-No Greg, zadzwonił i umówił się ze mną.

Z jednej strony się ucieszyłam, ale było mi przykro, że Chris nie zadzwonił. Poszłyśmy do szkoły. Po 15 minutach byłyśmy na miejscu. Gdy tylko weszłyśmy podeszli do nas chłopcy.

-Cześć dziewczyny.-powiedzieli
-Hej-przywitałyśmy się i poszłam do moje szafki.

Chris poszedł za mną.

-Co tam?-zapytał
-Jakoś leci, a tam ?-odpowiedziałam nie patrząc mu w oczy
-Spoko, może dałabyś się wyciągnąć dzisiaj na drinka?
-Mam 15 lat, nie piję drinków.-zaśmiałam się
-No nie ważne, na cokolwiek.
-No jasne-odpowiedziałam
-Świetnie, to widzimy się po lekcjach.
Gdy chłopak poszedł podbiegły do mnie Kim i Bella.
-Ty z nim gadałaś?-zapytała się Bella
-Tak, a co?
-Co mówił?-zapytała zaciekawiona Kim
-Coś tam, o ty, że po lekcjach gdzieś idziemy.-udawałam obojętną, ale tak naprawdę czułam się wspaniale.

Dziewczyny zaczęły piszczeć i mi gratulować.


Po lekcjach.

Gdy wyszłam ze szkoły ujrzałam Chrisa opierającego się o murek.

-To pa dziewczyny, życzcie mi szczęścia.-powiedziałam do Belli, Emily i Kim
Podeszłam do chłopaka.

-To gdzie idziemy?-zapytałam
-Może na shake?-zaproponował
-Dobra.-powiedziałam i poszliśmy.

Po chwili byliśmy już w kawiarni, zamówiliśmy shaki i usiedliśmy.

-Dlaczego się przeprowadziłeś?-zapytałam
-Moi rodzice dostali awans i teraz wszyscy mieszkamy tu.
-Opowiedz mi coś o obie -powiedział po niezręcznej ciszy
-A co chcesz wiedzieć?-zapytałam
-Wszystko.
-No więc, mam młodszą siostrę Carly, ma 6 lat. Bardzo lubię śpiewać, chociaż nie umiem. Hmmmmmm, i co by tu jeszcze powiedzieć. Wychowuje mnie tylko mama, nie znam mojego ojca.
-Jak to go nie znasz?-zapytał
-Nie wiem, jakoś nigdy nie gadałam z mamą na ten temat.-powiedziałam -Dobra twoja kolej.
-No to mam starszego brata, on ma 18 lat, a ja 17. Lubimy grać w koszykówkę. Moja mama i tata, projektują domu. I to chyba wszystko-uśmiechnął się
-Ja muszę już lecieć.-powiedziałam
-Odprowadzę cię.

Po drodze do mojego domu cały czas się śmiałam. Niesamowicie szybko znalazłam się po moim domem.

-To pa.-powiedziałam
-Na razie, mała-Chris posłał mi uśmiech.

Weszłam do domu. Szybko pobiegłam do mojego pokoju. Wyciągnęłam pamiętnik i zaczęłam pisać:

Czy to była randka? Czy zwykły przyjacielski wypad na shake? Nie wiem, ale było niesamowicie. Chris jest idealny.
 

 
-Co mam zrobić z tym zegarkiem?-zapytałam
-Jak to co? Dobry pretekst, żeby do nich zagadać.-odpowiedziała Emily

Złapała mnie za rękę i szła w stronę bramki wejściowej.

-Co ty robisz?!-wrzasnęłam
-Musimy oddać, coś co nie należy do nas.
-Ale ty mówisz!-powiedziałam
Przełknęłam ślinę i zadzwoniłam dzwonkiem. Szybko podszedł i otworzył. To był ten jasnowłosy.
-Cześć. To chyba Twoje.-powiedziała Emily pokazując zegarek
Zazdrościłam jej odwagi.
-Chwileczkę-powiedział-Wejdźcie.

Weszłyśmy do środka, zaczekałyśmy w korytarz. Po chwili chłopak przyprowadził tego drugiego. Wtedy nogi miałam jak z waty.

-Chris, te dziewczyny znalazły Twoją zgubę.-powiedział

Podałam mu zegarek, a moja dłoń delikatnie otarła się o jego dłoń.

-Dziękuje bardzo.-uśmiechnął się do mnie
-Jestem Emily, a to jest Cher.-powiedziała Emily
-To Greg, a ja to Chris.-przywitaliśmy się
-To może my już pójdziemy...-powiedziałam i pociągnęłam Emily za rękę.
-A nie chcecie zostać?-zapytał Greg drapiąc się po głowie
-Chcemy!-odpowiedziała bardzo szybko Emily.
Poszłyśmy razem z chłopakami do kuchni.
-Napijesz się czegoś?-zapytał się mnie Chris
-Yyyyyy... Tak.-odpowiedziałam

Chłopak zaśmiał się.

-A powiesz czego się napijesz?
-Powiem.-odpowiedziałam

Teraz wszyscy się śmiali. Ja ich nie rozumiałam.
-Dowcipna-powiedział Greg

-Ja nie jestem dowcipna. To on nie umie składać zdań.-powiedziałam
-No wiesz, nasz amerykański angielski jest trochę inny niż wasz.-powiedział brunet
-A więc jesteście z Ameryki?-zapytała Emily
-Tak.-odpowiedział Chris.
-To może coś obejrzymy?-zaproponował Greg.

Zgodziliśmy się. Greg i Emily poszli już do salonu, natomiast ja zostałam w kuchni.

-To co chcesz do picia - zapytał uśmiechając się Chris.
Odwzajemniłam uśmiech.

-Sok pomarańczowy.-odpowiedziałam

Chłopak nalał mi i sobie. Podał mi szklankę i spojrzał się na mnie.

-Czy ja Cię wcześniej nie widziałem?-zapytał
-A ja wiem?-udawałam-Może w sobotę w kinie?
-A no tak-zaśmiał się
-Idziecie czy nie?-krzyknął Greg z pokoju

Usiadłam na sofie pomiędzy Emily, a Chrisem. Mieli naprawdę ładny dom. Taki nowy. Greg włączył film pt. Szkoła uczuć. Oglądałam go setki razy. Uwielbiałam ten film. Po jakiś półtorej godziny film się skończył.

-Ahhh... Chciałabym poznać kogoś takiego jak Landon.
-To już czas się zbierać.-powiedziałam wstając z kanapy

Razem z Emily poszłyśmy w stronę wyjścia. Nagle Greg złapał Emily za nadgarstek i zapytał:

-Dasz mi swój numer?-Emily bez wahania zapisała swój numer telefonu.

Spojrzałam na Chrisa, uśmiechnął się do mnie. Podszedł i zapytał mnie:

-A ty dasz mi swój numer?
-No jasne.
-Dobra, to pa chłopaki.-powiedziała Emily.
-Do jutra.-powiedziała Greg

Wyszłyśmy. Czułam się wspaniale. Ale jeszcze do mnie nie dotarło, że największe ciacho w szkole ma mój numer telefonu.

-OMG! Ale fajnie!-krzyczała Emily
-Spokojnie.-powieidziałam
-Jak to spokojnie? Przecież on jest taki słodki-rozmarzyła się
-Hahahahaha-zaśmiałam się i ruszyłyśmy przed siebie.
-Emily, ale mamy mały problem.
-Jaki?
-Nie wiemy którędy do domu.
-No to wezwijmy taxi.-zaproponowała
 

 
Mamy pierwszą sobotę w tym roku szkolnym. Pogoda jest fatalna. Strasznie pada deszcz. Ale to normalne w Londynie. Wstałam po godzinie 10. Stwierdziłam, że dzisiaj na pewno nigdzie nie wyjdę, więc nawet się nie przebierałam. Poszłam do kuchni na śniadanie. Przy stole siedziała moja mama i siostra.

-Cześć!-powiedziałam. Wzięłam talerz, nasypałam płatek, nalałam mleko i poszłam do salonu. Skakałam po kanałach. Nic fajnego nie leciało, więc oglądałam Disney Channel. Akurat leciał Fineasz i Ferb. Nagle przybiegła do mnie moja młodsza siostra-Carly.

-Oooo... Fineeeeeeasz...-powiedziała rozmarzona.
Poczułam się trochę dziwnie. Ale nie ważne, jadłam dalej. Nagle Carly zaczęła krzyczeć.
-Głupia Izabella! Kradnie mi chłopaka!
-Ej, młoda, ogarnij się.-powiedziałam

Wstałam i poszłam do mojego pokoju. Podeszłam do dużego lustra na szafie. Spojrzałam na siebie z obrzydzeniem. Stwierdziłam, że muszę coś w sobie zmienić. Wzięłam kartkę i zapisałam. :

1. Codziennie robię 6 weidera.
2.Koniec z dziecięcymi koszulkami.
3.Koniec grania w simsy.
4.Zaczynam zajmować się siostrą.
5.Jem tylko zdrową żywność.
Pisząc tą listę myślałam o brązowookim przystojniaczku. Wyglądał na starszego ode mnie. Jeśli chcę z nim być, to muszę przestać być taka dziecinna...


PONIEDZIAŁEK.

Właśnie mam lekcję fizyki. Nauczycielka gadała coś o ruchu jednostajnym. Jakoś mnie to nie interesowało. Przez całą lekcję gadałam z Emily o tych dwóch chłopakach. Nagle zadzwonił dzwonek. Wszyscy wyszliśmy. Razem z Emily poszłam na dwór. Nasze gimnazjum było połączone z liceum. Były to dwa budynki, z osobnymi wejściami. Usiadłyśmy na trawie i zaczęłyśmy przyglądać się tym dwóm chłopakom.

-To chyba są bracia-oznajmiła Emily
-Też tak sądzę.-odpowiedziałam
-Ej, a co ty na to, żebyśmy dzisiaj ich śledziły?-zapytała Emily
-Co?! Zwariowałaś?
-No wiesz, po lekcjach możemy pójść i zobaczyć gdzie mieszkają i takie tam-uśmiechnęła się chytrze
-No dobra, ale to nie jest dobry pomysł...

Na szczęście lekcje szybko się skończyły. Razem z Emily czekałyśmy przed szkołą. W końcu nasze ciacha wyszły. Szybko się odwróciłyśmy. Odeszli kilka kroków.
-Dawaj idziemy.-powiedziała Emily

Chłopcy skręcili w dosyć mała uliczkę. A my nadal szłyśmy za nimi. Ukrywałyśmy się za samochodami. Nie znałam tej dzielnicy Londynu. Nagle zobaczyłam, że na chodniku leżał zegarek. Szybko podniosłam go.

-Głupku, chodź tu!-krzyknęła szepcząc Emily
Szybko się schowałam, a chłopcy się odwrócili. Miałam nadzieję, że mnie nie zauważyli. Nagle weszli do jednego z domków. Był bardzo ładny. Miał kolor żółty.
-No to już wiemy-powiedziałam przygryzając dolną wargę.
 

 
` Kiedyś ufałam ludziom . Ale spotkałam kilku , którzy nauczyli mnie , że nie warto ..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dzisiaj walentynki . xD
Więc życzę wam wszystkiego najlepszego . : **
 

 
Dzisiaj idę z Emily, Kim i Bellą do kina na film "Kobieta w czerni". Jest godzina 19:30, a o 200 zaczyna się film. Szybko poszłam się pomalować. Moje długie kręcone włosy w kolorze ciemnego blondu zgarnęłam na lewy bok i zrobiłam warkocza na bok. Ubrałam się beżową tunikę na ramiączkach, czarne legginsy i czarne converse. Uwielbiam te buty. Mam ich kilka kolorów. Zawszę z Kim kłócimy się o tą markę, ona sądzi, że vansy są lesze. Ale o guście się nie dyskutuje. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Byłam pewna, że to dziewczyny. Schowałam do torebki nowego iPhona, klucze, kosmetyki i takie tam Biegnąc ze schodów krzyknęłam obojętnie:
-Wychodzę!-i wyszłam
Nie myliłam się, to były dziewczyny.
-Siema!-powiedziałam i dałam każdej buziaka w policzek.
-Dawaj szybko, jest 19,48, zaraz zaczyna się film!-krzyczała Kim
-Spokojnie.-powiedziałam i poszłyśmy

Wiedziałam, że zdążymy. Wyciągnęłam z torby iPhona i powiedziałam:
-No, jest dopiero 19.52
-Ty masz iPhona?-zapytała zaszokowana Bella
-Yyy... no jak widzisz mam-puściłam oczko do Emily
-Dobra, chodźmy, bo zaraz się zacznie-powiedziałam i wyszłyśmy
Poszłyśmy do sali, akurat zaczęły się reklamy.
-To gdzie mamy miejsca?-zapytała Kim
-Rząd h, miejsca 7,8,9,10-powiedziała Emily
Usiadłyśmy od lewej: Ja, Bella, Emily i Kim. Obok mnie były jeszcze wolne miejsca.
-Dobra zaczyna się.-powiedziała Bella, jedząc popcorn.
10 minut później
Nagle zauważyłam tych dwóch przystojniaków. Moje serce zaczęło bić mocniej. Okazało się, że mają miejsca obok mnie. Usiedli. Dziewczyny spojrzały na mnie z zazdrością w oczach. Ale dla mnie to było trochę straszne. Bałam się, że się skompromituje. Chłopak zapytał mnie cicho.
-Dużo się spóźniliśmy?
Wtedy to już myślałam, że zemdleje. Bella szturchnęła mnie łokciem.
-Yyy... Nie, dopiero się zaczęło. Wcześniej były reklamy.- powiedziałam nieśmiało
Chłopak uśmiechnął się do mnie. Miał piękne kasztanowe włosy i równe białe zęby. Natomiast jego oczy były brązowe i lśniące. Poczułam jak się rumienie.

Jakiś czas później...

Wyszłyśmy z kina. Szczerze, to ja nawet nie wiedziałam o czym był ten film. Przez cały czas byłam wpatrzona w Niego. Po jakimś czasie się rozeszłyśmy. Emily mieszka na przeciwko mnie, więc szłyśmy w tą samą stronę.
-Emily, jesteś zła?-zapytałam
-Zła? Na co?
-No bo, przez całe wakacje nic nie zrobiłyśmy. Tylko pracowałyśmy.-powiedziałam
-Ale za to ty masz swojego iPhona, a ja mam lustrzankę. -uśmiechnęła się
-Nikomu nie powiemy?-zapytałam
-Według mnie to siara, powinnyśmy to zachować dla siebie.
-Dobra, to trzymaj się.-pożegnałam się i weszłam do domu
Było już po 22. Poszłam na górę, do mojego pokoju. Wyciągnęłam pamiętnik i zaczęłam pisać:

Stało się! Zauroczyłam się. Kim oni są? Jak mają na imię? Czemu przenieśli się do tej szkoły? Jutro mam zamiar odpowiedzieć na te pytania...
  • awatar Gość: Mówił ci ktoś już że jesteś śliczna? Opowiadanie mega .! Będę czytać dalej . XD
  • awatar Golden Rose*: W sumie to mi się podoba, będę wpadać częściej. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kochany Pamiętniczku,
W końcu skończyły się wakacje. Nareszcie idę do drugiej klasy gimnazjum. Skończyło się kotowanie, wyśmiewani i gardzenie. Czas zaszaleć! Zaczynam nowy rozdział w moim życiu. Moja nieśmiałość, to już wspomnienie. Mam nadzieję, że damy radę ♥


1 września
Właśnie idę do szkoły razem z moją Emily . Znam ją od sześciu lat . Jesteśmy jak siostry . Mieszka na przeciwko mnie . Emily na ciemne , półdługie włosy . Ma brązowe oczy . Jest pewna siebie i energiczna. Jest o 7 centymetrów wyższa ode mnie i chyba też szczuplejsza . Kocha jedzenie , zawszę jest głodna . Je duże ilości , ale nie tyje . Jest jedynaczką , ale ma dwa wspaniałe psy - labladory biszkoptowe...

- Ej , zawiesiłaś się , czy co ? - przerwała mi Emily .
- No tak jakby... Co mówiłaś ? - powiedziałam .
- Mówiłam , że Bella i Kim idą . - uśmiechnęła się
Bella i Kim to nasze przyjaciółki .
Kim jest wysportowana . Gra w siatkówkę . Ma rude włosy , które lekko wystają za ramiona . Jest nieśmiała. Natomiast Bella jest trochę tlenioną blondynką . Jak dla mnie to ona ma aż białe włosy . Jest bardzo modna . Chciała by zostać projektantką .

- Cześć ! - krzyknęła Bella .
Wszystkie się przytuliłyśmy.
- Ale ja tęskniłam . - powiedziałam
- I jak wam minęły wakacje ? - zapytała ciesząc się Kim .
- Yyy... No dobrze - skłamała Emily , to była nasza tajemnica .
- A wy , co robiłyście ? -przerwała niezręczną ciszę .
- Więc , ja przez pierwszy miesiąc byłam w Hiszpanii , potem mój tata... - dalej nie słuchałam gadania Belli . Nagle nogi mi się ugięły , a szczęka opadła .
- O mój Boże ! - westchnęłam patrząc w jeden punkt .

Dziewczyny spojrzały się i zareagowały tak samo jak ja .
A mianowicie , zobaczyłam dwóch prześlicznych chłopaków . Jeden ciemny blondyn , drugi czarno włosy . Byli prześliczni . Tacy wysportowani i przystojni .

- Kim oni są ? - zapytała Bella
- Nie mam pojęcia , ale się dowiemy . - powiedziałam z chytrym uśmiechem .
Poszłyśmy na ławkę . Nagle podbiegł do nas Tom . Jak ja go nie lubię . Ubzdurał sobie , że jest moim chłopakiem .

- Kochanie , nawet nie wiesz jak tęskniłem . - mówił przybliżając się do mnie
- Tom ! My nie jesteśmy razem-mówiłam mu to po raz setny .
- Ale Cher , my idealnie do siebie pasujemy . -posmutniał .
Szybko szukałam w głowie jakiejś wymówki .
- Ale mama nie pozwala mi spotykać się z chłopcami... - powiedziałam , a dziewczyny się zaśmiały .
- A więc musimy się ukrywać . - puścił mi oczko poszedł .
- W końcu - powiedziała Emily .
- Czemu on się w Tobie zakochał ? - zapytała Kim
- A ja wiem ? - odpowiedziałam pytaniem .

Dziewczyny jeszcze o czymś tam gadały , ale ja miałam w głowie tylko widok tych przystojniaków...


No to koniec . Dzisiaj mam wenę i może jeszcze ukaże się druga część .
A co do postaci głównej bohaterki , czyli Cher . Nie opisałam jej . Poznacie ją czytając mojego bloga . : *

Mam nadzieje , że się wam podoba . : D
  • awatar †AHAHAHA Fuck You†: fajnee;d
  • awatar GS-Macabre: Oh siii, opowiadanka! No, więc zacznijmy od tego, że wygląda to całkiem do rzeczy. Masz tam kilka błędów ortograficznych (chciała by , zamiast chciałaby etc), ale z ortografią jest spoko. Lubię te momenty, w których piszesz krótkie zdania, bo to nadaje opowiadaniu dynamiki <3 Jednak w niektórych momentach powinnaś je rozwinąć, bo wychodza różne niedopowiedzenia :c Ogółem bardzo mi sie podoba i czekam na więcej :3
  • awatar though it's still my love. ♥: Jaka ślicznota ! : ** oddaj mi pół choć swej nieziemskiej urody . < 3 Proooszę . :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Heej . : D
Jestem Karolina .
Mam 15 lat . X DD

To jest mój pierwszy blog .
Głównie będę pisać opowiadania .
Mam nadzieję , że wam się spodobają .
Jeszcze dzisiaj ukaże się pierwsza część . : d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›